czwartek, 7 marca 2013

Od dawna wszyscy znają kultowe lakiery firmy Essie. Praktycznie każdy blogger regularnie wychwala jego jakość i trwałość ;) Jedyny minus -cena.. W superpharm'ie można je dostać za "jedyne" 35 zł. Jak dla mnie cena kosmos. Absolutnie nie rozumiem ludzi, którzy są w stanie wydać tyle pieniędzy na lakier. Dużo lepszym pomysłem jest zakup nowego ciucha, ale to już chyba kwestia indywidualna ;)

Tak tak tyle narzekam, a sama trzymam go właśnie w rękach. Otóż swego czasu zaczęłam robić zakupy w internecie i trafiłam na stronę: www.ekobieca.pl. Przeglądając ich ofertę (szukałam SWOJEGO ;p prezentu walentynkowego) trafiłam właśnie na lakiery Essie. Okazało się, że kosztują 14.99 zł co w dalszym ciągu jest ceną delikatnie 'przegiętą' jak na lakier do paznokci, ale w stosunku do ceny w superpharm'ie  naprawdę przyzwoitą. Dodatkowo przypomniało mi się, że posiadam zniżkę z poprzednich zakupów co jeszcze obniżyło cenę i zrobiło się z tego 12 zł. Stwierdziłam, że jeśli teraz nie spróbuję to zapewne nie będę miała już okazji... więc mam! ;)

Ostatnią rzeczą jaką powinnam robić jest wstawianie tu zdjęć moich paznokci (niestety w tej kwestii matka natura trochę mi poskąpiła ;) Stwierdziłam jednak, że jeśli już biorę się za tę tematykę to powinnam się trochę przyłożyć ;p



Czytając recenzję tych lakierów zastanawiałam się nawet czy ludzie nie przesadzają, jestem jak widać człowiekiem małej wiary ;P
Co do samego lakieru uważam, że jest absolutnie WYJĄTKOWY! Ja mam odcień 225A Camera, 13,5ml.




Kolor jest boski, ciężko go dokładnie opisać.. Może nazwę go 'żarówiastym' różem? Przypomina mi trochę arbuza ;) Krycie jest średnie, ale wydaje mi się, że to domena pasteli. Po 2 warstwach jest już całkiem dobrze ;)
Konsystencja żelowa i dość rzadka, ale mnie nie sprawia to właściwie różnicy.
Uwielbiam to w jaki sposób zasycha na paznokciu. Wygląda jak zaschnięty wosk.. ;)  - naprawdę fajnie, dlatego nie zawsze nakładam na niego top coat. Dodatkowo wysycha w ciągu dosłownie minuty co dla mnie jest akurat jedną z najistotniejszych kwestii w wyborze lakieru (nie cierpię odciśniętych pościeli i innych wrednych tkanin gdy budzę się rano -.-).
Pędzelek stał się moim ulubionym, jest dosyć szeroki i bardzo fajnie rozprowadza lakier.
I na koniec buteleczka niby nieistotna, a jednak bardzo ;) Jest po prostu śliczna i zapewne bardzo pomaga w sprzedaży! ;p




Edit: Dokładam zdjęcia zrobione za dnia ;)

Xoxo! W.



2 komentarze:

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje! Sprawia mi to ogromną radość ;) Pozdrawiam! Anullac.