wtorek, 30 kwietnia 2013

Już ostatni tego roku.. ;) Dziś są urodziny mojego taty, dlatego świętujemy! ;)

Pyszny, malinowy tort zrobiła moja siostra, razem z siostrzeńcem czatowaliśmy na 'sępa' wylizując miski... ;D





Tort to jeden z prezentów dla taty- był przepyszny!

Potem udaliśmy się do góralskiej chaty, uwielbiam Takie klimaty ;)

Przy okazji strój dnia ;D


Z kochanym Urwisem ;)






Z sokiem zawsze spoko ;D


Wybaczcie, że mam na twarzy tylko tusz do rzęs, ale mam 'wakacje' i lenistwo wygrywa ;D

Koszula - Stradivarius
Bokserka - New Yorker
Spodnie - Cubus
Buty - Converse
Lakier - Essie Camera

I na koniec mały bonus z moją kochaną Księżniczką <3 





Xoxo ;*




poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Weekend ;)

Opublikowała Anullac. 2 komentarzy
Cześć Kochani! Bardzo Was przepraszam, że ostatnio pojawiam się rzadziej. Jak wiecie siedzę w górach, a przy tak pięknej pogodzie, aż nie chce się włączać komputera. Jutro postaram się powrzucać kilka zdjęć i napisać co nieco - mam co opowiadać, zakwasy trzymają mnie już 3 dzień... ;)


Xoxo ;*

czwartek, 25 kwietnia 2013

Wolne, wolne, wolne!

Opublikowała Anullac. 12 komentarzy
Ja mam już weekend moi Drodzy i jutro wybytwam w góry <3 Na pewo wrzucę Wam mnóstwo pięknych zdjęć (o ile nie zapomne aparatu...), a jutro pokazę Wam (wreszcie na sobie co nowego mam w swojej szafie ;)


I mała zapowiedź .. ;)



Xoxo ;*

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Cześć Kochani! Dziś trochę o sławnych maseczkach z Perfecty, a mianowicie tej z wyciągiem z gruszki, z glinką termalną. Użyłam jej już chyba z 3  raz.

Maseczka przeznaczona dla osób z cerą trądzikową, do używania 2-3 razy w tygodniu.


Od producenta: '..dokładnie usuwa ze skóry zanieczyszczenia i nadmiar tłuszczu oraz skutecznie wysusza wypryski, dodatkowo odblokowuje pory i zmniejsza ich widoczność, a także matuje skórę na wiele godzin. Maseczka ma silne właściwości nawilżające i wygładzające, dzięki czemu cera nabiera zdrowego kolorytu oraz staje się elastyczna i aksamitnie miękka w dotyku.'

                   
Oczywiście musiałam wjechać na brwi, przecież to nie byłabym ja.... ;)




Moja opinia: Maseczka faktycznie dobrze oczyszcza skórę, muszę przyznać, że twarz jest delikatna i miękka, matuje ale nie zachwycałabym się nad jej właściwościami nawilżającymi. Może skóra nie jest typowo sucha, ale mimo wszystko czuję, że zaraz pójdę po krem nawilżający. Niekoniecznie zgadzam się też z odblokowywaniem porów, ale to zapewne zależy od cery. 


Plusy:
-naprawdę oczyszcza,
-posiada przyjemny gruszkowy zapach,
-łatwa dostępność,
-daje poczucie świeżości na twarzy,
-cena - ok. 2 zł
-wydajna - wg mnie starcza spokojnie na 2 razy
-to co dla mnie ważne - łatwo się otwiera, nie muszę maltretować moich zębów gdy nie ma w pobliżu nożyczek ;)

Minusy:
-ciężko się ją zmywa, ja do tego celu używam gąbeczki kupionej w Rossmann'ie bez niej ani rusz,
-naprawdę wierzyłam, w 'odblokowanie' porów.. ;P




Xoxo ;*

czwartek, 18 kwietnia 2013

Cześć Kochani! Nie było mnie kilka dni bo przyjechały moje ukochane Babcia i Siostra <3 i starałam się jak najwięcej czasu spędzać z nimi ;)

Korzystając z okazji, że byłyśmy razem zrobiłyśmy sobie hennę na brwiach ;), a dokładniej robiła nam ją moja przyjaciółka Daga <3

Przed



i po.


Powiem Wam szczerze, że mam wrażenie, że na żywo wygląda dużo lepiej, a do tego poszłyśmy wczoraj na basen i troszkę się już zmyło. 

Jakość zdjęć jest jaka jest musicie mi wybaczyć. Coś się dzieje z moim aparatem, nie potrafi złapać ostrości -.-


Plusy:

-łatwa w użyciu,
-dostępna w 3 kolorach,
-bardzo tania,
-do kupienia praktycznie wszędzie,
-różna intendywność w miarę długości 'trzymania' produktu.

Minusy:

-niestety mam wrażenie, że dość szybko się zmywa, a o wyjściu na basen możecie pomarzyć jeśli chcecie mieć długotrwały efekt,
-2  saszetki trzeba porządnie wymieszać, a nie ma w zestawie żadnego patyczka, więc musimy kombinować.

Cena: 2,5 zł w Rossmannie


Xoxo :*

niedziela, 14 kwietnia 2013

Moje paletki sleek ;)

Opublikowała Anullac. 43 komentarzy
Moi Drodzy, z racji tego, że nie zdążyłam dziś zrobić zdjęć cieni za dnia, postanowiłam wrzucić Wam mini zapowiedź tego co jutro dodam ;)




Posiadam trzy paletki - Oh so special, była moją pierwszą dlatego darzę ją ogromnym sentymentem ;)
Można nią wykonać idealny makijaż zarówno na dzień jak i na wieczór ;)

Snapshots ma kolory idealne na wiosnę czy lato, wprawdzie posiada więcej perłowych cieni, ale co tam, latem można się świecić ;D

Na koniec moja najnowsza zdobycz (walentynkowa). Ultra mattes darks jest po prostu piękna. Można nią stworzyć niesamowite makijaże, szczególnie te wieczorowe, choć jest też kilka delikatniejszych cieni ;)

Edit: Przybywam z kilkoma zdjęciami! Obiecuję też, że niedługo wykonam jakiś makijaż ;) Dziś byłam na basenie więc nie widziałam sensu całej 'zabawy' skoro zaraz musiałabym wszystko zmyć.




Co do samych cieni, W WIĘKSZOŚCI są świetnie napigmentowane.
Zaznaczyłam to dlatego, że cień biały (i każdy inny w jasnym odcieniu) widoczny jest bardzo słabo. 
Z resztą możecie zobaczyć to na zdjęciach poniżej. Każdy jasny róż czy to matowy czy perłowy, beż i delikatny pomarańcz - jest praktycznie niewidoczny. No ale cóż, nic nie może być idealne..
Cienie o ciemniejszych barwach są świetne, choć trzeba uważać bo troszkę się osypują ;)




Oh so special - tej paletki używam zawsze gdy chcę wykonać delikatny, dzienny makijaż ;)





Darks ma genialne kolory! Szczególnie te niebieskie i zielone tony, mmm <3 




...., a tutaj mamy stricte wiosenne barwy Snapshots ;)





Cena - oscyluje w okolicach 33 zł plus przesyłka. Jak na taką jakość to naprawdę niewiele, porównajmy, że np cienie Inglot'a to ok. 10 zł, za 1 wkład ;)


Xoxo



czwartek, 11 kwietnia 2013

Cześć Kochani! Dziś chciałam Wam przedstawić pokrótce moich dobrych znajomych.
Mam oczywiśćie na myśli cudeńka, które ratują mnie przed bliznami, przesuszonymi ustami, powiekami i moimi największymi zmorami.. - opryszczką i pękającymi kącikami.


1. Cepan - wybawiciel mojej młodości.. Mając 3 lata wylałam na siebie wrzącą herbatę, rajstopy 'wtopiły' mi się w udo. Tragedia. Mój tata regularnie przez 1,5 roku smarował je Cepanem 2 razy dziennie. Do dziś nie mam ani śladu. Jak dla mnie ta maść jest rewelacyjna. Używam jej zawsze na wszelkie ślady po wypryskach. A kosztuje dosłownie kilka złotych.

2. Maść cynkowa jest świetna na 'świeże' nabytki. Najlepiej posmarować je na noc i naprawdę szybko wysychają. Koszt to jakieś 5 zł. Używam na zmianę z Sudocream'em ;)

3. Cortineff maść, która wprawdzie jest na receptę, ale uwielbiam ją. Jest idealna na wysuszone powieki, a to po basenie zdarza mi się niestety często :( Ceny nie pamiętam..

4. Starazolin - zawsze ratuje mnie gdy alergia atakuje :< Moje oczy są bardzo wrażliwe, a objawem alergii jest okropne swędzenie i pieczenie. Krople naprawdę mi pomagają ;)

5. Sachol pomaga na wszelkie afty, które ja nabywam - jak na łamagę przystało - 'dziubiąc' się szczoteczką do zębów ;D To moja zmora. 

6. Hascovir, pomaga w walce z opryszczką, choć jak ta już wyjdzie to walka jest z góry przegrana i trzeba czekać aż zaschnie, choć na pewno sam proces zasychania ta maść przyspiesza. Osobiście preferuję Heviran - tabletki przeciw wirusowe, których zażywamy gdy tylko coś nas 'zaswędzi'.

7. 'Jajeczko' z Oriflame, natłuszcza i chroni popękane usta.

8. I magiczny kremik z apteki, napisy się wytarły więc nie jestem w stanie powiedzieć jak się nazywa. Wiem tylko, że to 'maść na zajady', a z tymi męczę się najczęściej. Każda wizyta u dentysty, czy kwaśna potrawa jest sprawcą popękanych kącików.. Jedyne co wtedy robię to natłuszczam je, smaruję tą maścią i zażywam witaminę B kompleks. 


A teraz coś pysznego!





MAGIC STARS <3 pychota!


Xoxo !

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Wiosna!

Opublikowała Anullac. 26 komentarzy
Cześć moi Drodzy! Dziś chciałam pokazać Wam mój  lakier z Miss sporty. Widzę, że zdjęcie trochę przekłamane, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że są to tony miętowe ;)




Miss Sporty nr 14.

Wreszcie słońce. Stwierdziłam, że pokaże Wam ten lakier ze względu na to, że pasuje mi do tych dni, raz zimno raz ciepło, ale może wreszcie się unormuje.. Lakier trzyma się na moich paznokciach jakieś 3 dni więc jak na mnie to naprawdę długo! Kupiłam go jak była promocja -40% na kolorówkę w Rossmannie, zapłaciłam jakieś 3 zł ;).


Xoxo ;*

niedziela, 7 kwietnia 2013

Siemka Kochani! ;) Wczorajszy dzień był bardzo pozytywny! Razem z moją kochaną M. zaliczyłyśmy spotkanie z dziewczynami w Gliwicach ;) Wprawdzie był to mega spontan ale pomyślałam -czemu nie?
Było naprawdę fajnie ;) Spotkałyśmy się m. in z Theduedonne i nie żałujemy! Więcej takich meeting' ów ;**



Zapraszam do wyprzedaży mojej szafy ;*

A teraz właściwy temat dzisiejszego posta. W tym miesiącu udało mi się wykończyć parę rzeczy. Od pewnego czasu mam na tym punkcie tzw. 'bzika', wydaje mi się, że to za sprawą you tube, gdzie każdy pokazuje swoje 'denka' ;) Uwielbiam jak mogę coś zużyć do końca, wyrzucić puste opakowanie i w związku z tym kupić sobie coś nowego ;p




Żel pod prysznic Palmolive to zdecydowanie mój ulubieniec. Pachnie po prostu przepięknie. Kosztował jakieś 8 zł więc cena jest ok. Na pewno kupię ponownie! 
Następna jest odżywka z Loreal'a Elseve. Sama w sobie jest bardzo fajna, włosy są bardzo miękkie i gładziutkie, jednak z racji tego, że miałam ją już całe wieki to nie chciałam ryzykować i używałam jej do pielęgnacji pędzli (jak widzieliście kilka postów niżej).









Perfumy z Ralph'a Lauren'a. Zapach powalający, ale jej nie wyrzucam!  Z racji tego, że pusta buteleczka nadal pachnie zawsze wsadzam je pomiędzy ubrania. 





Antyperspirant Rexona. Powiem Wam szczerze, że myślałam, że ładniej pachnie.. Pod koniec używania zapach mnie już nawet drażnił więc raczej nie kupię ponownie. Samo działanie naprawdę na tak! Skuteczność świetna, ale brudzi trochę ubrania. Cena 10 zł ?




Co do tych tabletek mam mieszane uczucia.. Moje włosy i paznokcie naprawdę są w lepszym stanie. Kupiłam je z powodu tragicznie wypadających włosów i ten problem na pewno się zmniejszył, ale mam wrażenie, że zrobił mi masakrę na twarzy.. Dawno nie miałam tak okropnej cery, ale nie mam pewności, że to przez ten lek więc pewnie spróbuję jeszcze jednej kuracji. Cena - jakieś 33 zł.




Używacie czasem tej nitki dentystycznej? Powiem szczerze, że ciężko mi się co do niej wypowiedzieć bo niby działa tak jak ma działać, ale trochę się rozwarstwia co mnie osobiście irytuje. Chociaż wcześniej używałam Oral B i mam wrażenie, że tamta była tragiczna.. Kupiona w Rossmannie za jakieś 5 zł?

Zużyłam tez puder do twarzy z Synergenu, mogę przysiądź, że zrobiłam zdjęcie a nie mogę go nigdzie znaleźć -.- Tak to jest jak się ma sklerozę. Puder był świetny, mega wydajny miałam go chyba z 1,5 roku. Swoje zadanie spełniał w 100 procentach, do tego kosztował jakieś 8 zł więc na pewno kupię go ponownie.



Xoxo ;* 

sobota, 6 kwietnia 2013

Sprzedam!

Opublikowała Anullac. 10 komentarzy
Cześć Kochani! Postanowiłam pokazać Wam kilka rzeczy, które wg mnie są fajne, ale nie jestem w stanie chodzić w tylu ubraniach. Moja szafa się nie domyka dlatego trzeba czasem posłuchać rozsądku. Jeśli kogoś coś zainteresuje to dajcie znać. Zawsze mogę przesłać więcej zdjęć z różnych perspektyw ;)

Propoujcie ceny (proszę tylko o poważne oferty ;)



Rozmiar M

Sweterek z Benetton'u. Wygląda jak nowy, byłam w nim zaledwie kilka razy. ale mam za dużo 'pasiaków' w szafie.. 




Rybaczki z GAP'a. Kurcze nie umiem znaleźć rozmiaru, ale jeśli kogoś zainteresują to wszystko pomierzę i podam wymiary ;)




Bluzeczka  Colours of the World, rozmiar 40-42 czego nie rozumiem bo wygląda jak zwykła M i wcale nie jest na mnie za duża.





Bluzeczka z Bershki, rozmiar M.




Marynarka NEXT rozmiar 10.




Bluzeczka z MANGO rozmiar S.




Kamizelka / sweterek (jak kto woli ;) Scarlet Roos, nie mogę znaleźć rozmiaru, ale myślę, że to M ;)




Spódniczka z PRIMARKU, ATMOSPHERE jest nowa, jeszcze z metką, sprzedaję, bo mam taką samą, kupione były dwie ;)

Rozmiar 36.

SPRZEDANE!!

To dopiero 1 część bo nie zdążyłam zrobić zdjęć. Jutro wstawię resztę. Piszcie w komentarzach albo na anullacblog@gmail.com .


Xoxo ;*

piątek, 5 kwietnia 2013

Zabawa ;)

Opublikowała Anullac. 6 komentarzy
Cześć Kochani! ;) Biorąc pod uwagę fakt, że zaprosiła mnie już chyba czwarta osoba, postanowiłam się jednak zabawić.

Nominowała mnie Urodzona w Trampach (i inni.. ;P), ale stwierdziłam, że to mój blog i nie będę ślepo powielać innych. W związku z tym zamierzam odpowiedzieć na zadane pytania i nie nominować nikogo bo mam wrażenie, że ludzi to wkurza, a i tak nie jestem w stanie podać 11 blogów, które lubię, a które jeszcze tego 'nie robiły'.


  1. Styl której gwiazdy podziwiasz/inspiruje Cię?  Mirandy Kerr, uważam, że jest piękna i potrafi to zawsze subtelnie i kobieco podkreślić ;)
  2.  Lubisz wymieniać się ubraniami/kosmetykami z przyjaciółką? Tak! Zawsze uważałam, że lepiej coś komuś oddać niż wyrzucić, a jak przy okazji mogę sprawić przyjemność przyjaciółce, to nie ma nic lepszego!
  3. Absolutne „must have” na wiosnę (ubranie, kosmetyk itp.) Miętowy lakier i 'żywe' kolory ubrań czy cieni ;).
  4. Co skłoniło Cię do założenia bloga? Chęć wyrzucenia z siebie wszystkiego, zamiłowanie do 'kosmetycznego' you tube'a  i chęć dzielenia się swoimi pomysłami czy przemyśleniami z innymi ;)
  5. Czego nigdy w życiu nie ubierzesz? nie mam obecnie pomysłu :(
  6. Jak określasz swój styl? Chyba nie potrafię go dokładnie określić. Jednego dnia pociskam w dresie, drugiego 'czaruję' w spódniczkach i innych kobiecych strojach.
  7. Spodnie czy spódnice? Na co dzień zdecydowanie spodnie.
  8. Ulubione perfumy? Armani Code
  9. Co robisz z kosmetykami, które się nie sprawdziły? Wymieniam się z przyjaciółkami, mamą czy siostrami, bo może akurat dla innych będzie wyjątkowy?
  10. Podążasz ślepo za moda? Absolutnie. W szafie mam mnóstwo prehistorycznych ubrań bo po porstu je lubię i mam gdzieś co kto o tym myśli ;)
  11. Róż czy brązer? Róż, bo chyba jeszcze nie do końca radzę sobie z bronzerem ;p

Mam nadzieję, że wybaczycie mi te 'drobne zmiany'. Do zobaczenia już niebawem ;*


Xoxo

wtorek, 2 kwietnia 2013

Moje pędzle do makijażu.

Opublikowała Anullac. 23 komentarzy

Cześć Kochani! Dziś post na temat moich pędzli do makijażu. Nie jest to jakaś pokaźna kolekcja, ale pomalować się już można. ;)


Posiadam pędzle kilku firm:

  • Darphin 
  • Hakuro
  • Essence
  • Shu Uemura
  • Elf
  • Giorgio Armanii

Moja przygoda z pędzlami zaczęła się od tego z Darphin, oczywiście 'napadłam' na siostrę (<3) i tak oto stałam się posiadaczką pędzla do pudru. Według mnie jest świetny, włosie nie wypada, nie odstaje, jest mięciutkie, to dla mnie 3 najważniejsze kwestie, a dodatkowo bez problemu można go wyprać.




Gdy ogarnął mnie szał na you tube'a zapragnęłam mieć Hakuro. To wtedy zaczęłam swoją przygodę z makijażem. Początki były frustrujące, ale teraz jakoś to idzie .. ;) Pierwsze pędzle Hakuro dostałam od mojego męża na zeszłoroczne walentynki. Były to H21 i H79. Dla mnie to strzały w dziesiątkę!
Hakuro H21 to mój faworyt jeśli chodzi o róż. Używam go tylko do niego. Natomiast H79 naprawdę fajnie rozciera granice między cieniami. Co do jakości oba są mięciutkie i nie wypada z nich włosie, w H21 z czasem zaczęło trochę odstawać, ale jest to jeszcze akceptowalny dla mnie stan.

Kolejny był pędzel do korektora H60. Jak dla mnie nie musiałoby go być. Kupiłam bo robiłam zakupy w sklepie internetowym i stwierdziłam, że jest tani to czemu nie? Jest ok, ale to samo można zrobić palcem ;) 

Potem było jajeczko H13. Jest prezentem, bardzo długo chciałam je kupić, ale nie potrafiłam się zdecydować ;P. Samo konturowanie jest naprawdę super! Nie wyobrażam sobie teraz nałożenia bez niego bronzera. Jest mega mięciutkie, ale ma jeden mankament, a mianowicie 'leni' się jak pies po zimie. Pod tym względem to jakaś masakra :( Staram się dbać o niego jak mogę, zobaczymy ile mi posłuży.

Jako ostatni dostałam H100. Mąż zrobił mi bogate urodziny ;P (razem z paletką ze sleek'a ;) używam go do roztarcia bronzera i różu, nie lubię jak za bardzo się odznaczają. Jest bardzo zbity, mięki i nic z niego nie wypada ;p. Ogromny plus!

Ceny: H13 ok 26 zł
          H21 ok 26 zł
          H60 ok 11 zł
          H79 ok 16 zł
          H100 ok 40 zł



Przez you tube'owy szał skusiłam się też na pędzelki Essence. Myślę, że był to strzał w dziesiątkę. Jak dla mnie kulka jest genialna. Można zrobić nią naprawdę fajne smoky. Języczkowego używam rzadziej, ale jest ok.

Ceny: oba kosztują około 6 zł więc bezcen.




Zestaw Shu Uemura dostałam kiedyś na Gwiazdkę. Jest w porządku. Pędzelek do ust służył mi w dzień ślubu i uratował mnie!! ;) Jak dla mnie minusem takiego zestawu jest to, że są w nim 2 podobne pędzelki - jeden języczkowy, a drugi niby języczkowy (?), chyba do korektora.. Nie ma natomiast żadnego pędzla do rozcierania. Dość dziwne. Ten większy może być do różu, ale jednak wolę H21. Są miękkie, nie gubią włosia i nic nie odstaje, tylko zamieniłabym ten do korektora na jakiś puchowy.

Ceny niestety nie znam.



No i dwa 'odludki'. Mini pędzelek z Elfa i z Giorgio Armani'iego. Ten z Elfa, to dodatek do eyelinera, o którym Wam kiedyś pisałam, ale powiem szczerze, jak na taką 'próbeczkę' jest naprawdę fajny. Bez problemu można nim zrobić ładną kreskę! Ten z Armaniego dała mi kiedyś moja mama. Jest on jedną z moich największych miłości ;p Pięknie wypełnia się nim brwi i robi świetne kreski!!!
Czyści się je bardzo łatwo nic się z nimi nie dzieje. A ten z Armaniego jest tak samo 'ostry' jak na początku.

Ceny: Elf'owski w zestawie z eyelinerem za 19.99
          Armani - nie znam ceny :(




Chciałam Wam jeszcze pokazać jak czyszczę swoje pędzle. Otóż nie robię nic nadzwyczajnego. Biorę mydło i kręcę pędzlem kółeczka na ręce.




Następnie nakładam odżywkę do włosów i zostawiam je na parę minut. Sprawia ona, że są jeszcze miększe ;)







Potem wszystko dokładnie spłukuję i suszę ;)






Xoxo ;*

ps. zapraszam na rozdanie u Becoming Beautifull ;) Ja już biorę udział! ;)