wtorek, 21 maja 2013

Kredkowe szaleństwo!

Opublikowała Anullac. 13 komentarzy
Cześć Kochani!

Dziś przychodzę z moją kolekcją kredek do oczu :) Powiem Wam szczerze, że jestem w szoku bo nie wiedziałam, że mam ich aż tyle.. ;)



1. Czarna kredka, która jest u mnie chyba już z 4 lata.., to moja pierwsza, wysłużona i ciągle dobra (!) 'zabawka' z Avon'u. Ich kredki nie są jakoś magicznie drogie, ale na pewno nie są najtańsze, kosztowała pewnie
koło 10 zł.




 2. Manhattan, powiem szczerze, że to jedyna rzecz tej firmy jaką posiadam. Kiedyś znalazłam ją w rzeczach 'do wyrzucenia' i pomyślałam 'dlaczego? może być fajna' i tak oto jest ze mną ;p Powiem szczerze, że używam jej bardzo rzadko bo jakoś przyzwyczaiłam się do tej Avon'owskiej.





3. Biała kredka z Essence. Używam jej na linię wodną, jest całkiem ok choć co do jej rzekomo świetnej pigmentacji miałabym wiele do powiedzenia. Koszt ok. 7zł.






4. Mój wysłużony ARMANI, zielona, po prostu piękna. Z drugiej strony zaopatrzona w gąbeczkę dzięki czemu można w prosty sposób uzyskać efekt cieniowania. Ceny niestety nie znam.





5. Numer 5 to kredka z MIYO, której używam codziennie. Moja ulubiona i nie oddam jej za nic! Jest szara dlatego nie zamyka mi oczu (tak jak robi to czarna) i naprawdę bardzo delikatna. Zapłaciłam za nią uwaga uwaga 5 zł.





6. Mam jeszcze jedną (niebieską) kredkę z Avon'u, tej używam częściej bo lubię kolory! Też jest już ze mną jakiś czas, cena podobna, jak dla mnie bomba ;)






I na koniec kolorki - PO KOLEI ;)


Xoxo :)

13 komentarzy:

  1. ciekawy pomysł na wpis, może sama zrobię taką notatkę :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze tak jest, że dopiero jak robimy porzadki to się dowiadujemy jakie skarby mamy i ile tego jest :) /K.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna kolekcja, muszę tez posegregować swoje kredki. Powiem szczerze, że jestem tą białą zachwycona, bo miałam z różnych firm i zazwyczaj tak twarde, że nie dało się narysować albo rysowałam i nic widać nie było, a tu rzeczywiście jest efekt;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tą z serduszkami z Avonu pamiętam.. gdzieś tam walała się po kątach w rodzinnym domu :D
    Reszty nie mam, nie znam, nie kojarzę ale to pewnie dlatego że u mnie można znaleźć tylko.. jedną czarną no name xD Znaczy się ostatnio jeszcze widziałam jedna- funkel nówkę nie śmiganą! wyglądała jak czarna, po użyciu ją raz na moje słabo widzące oczy okazało się, że jest granatowa. Nijak nie pasowała do makijażu ale.. byłam już na zewnątrz i nie miałam za bardzo co z nią zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna kolekcja :)
    JA kredek posiadam praktycznie zero, nie umiem z nimi współpracować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam tylko eyelinera. Kredek jako takich nie lubię,

    OdpowiedzUsuń
  7. zostałaś nominowana przez nas do Libster Award http://mafia-make-up.blogspot.com/2013/05/liebster-award-poraz-drugi-nuta.html Zapraszamy do odpowiedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię te kredki glimmerstick z Avonu, poza tym dobre są też supershock :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezła kolekcja:) ja swoich mam...jedną? ale nie wykluczone że tto się zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  10. niezle, ja tylko uzywam czarnych. kiedys kupilam jedna z Manhattan ale byla beznadziejna

    OdpowiedzUsuń
  11. ja na co dzień używam białej kredki, aby otworzyć oko i czarnej, ale tylko przy zewnętrznym kąciku ;) kolorowych kredek mam pełno, ale używam ich raczej rzadko :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten zielony kolorek jest swietny:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Imponująca kolekcja, ta zielona jest świetna!:-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje! Sprawia mi to ogromną radość ;) Pozdrawiam! Anullac.