wtorek, 10 września 2013

Carmex w sztyfcie.

Opublikowała Anullac. 5 komentarzy
Cześć Kochani! Jakiś czas temu (bodajże w maju) pisałam Wam, że dorwałam Carmex w sztyfcie w promocji za 10,99 od tego czasu używam go dość często :)

Kupiłam go z ciekawości, bo z racji tego, że jestem wierną fanką Carmexu w słoiczku chciałam spróbować czegoś nowego. Jaka jest moja opinia? Jak dla mnie nie jest to nic specjalnego. Uważam, że cena nie jest adekwatna do jakości, a to, że ten produkt widuję nawet za 16 zł, jest już nie lada przegięciem!

Podoba mi się kolor, bo ładnie wygląda na ustach, ale wyjątkowo drażni mnie zapach. Według mnie jest przesłodzony, a jednocześnie miętowy. Inny niż standardowy 'słoiczek'. Nie podoba mi się wizualnie, a to też ma dla mnie znaczenie i do tego jest na pewno mniej wydajny.

Muszę przyznać, że fajnie nawilża, a plusem jest także obecność SPF 15.







Na zdjęciu  macie pokazany efekt na ustach :) 
Wiem, że zdjęcie jest tragiczne, ale nie mam doświadczenia w pykaniu samojebek ;p


Xoxo 

5 komentarzy:

  1. Jak nawilża to już idealne dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w pykaniu 'samojebek' haha. :)
    ja tam mam nivei błyszczyk, i zamierzam na zimę kupić w metalowych słoiczkach te nivea - te smakowe..
    nie znam carmex, i osobiscie zadko uzywam cos na usta.właśnie coś mnie olśniło, że keidy to ani rusz i co piec minut sie smarowalam mazidłami a teraz? chyba sie starzeje.

    buzi

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje! Sprawia mi to ogromną radość ;) Pozdrawiam! Anullac.